Kategorie
Blog

Kijów oczami zagranicznych turystów

"Rodzinne miasto…To ulica, na której się wychowałam…W tym kościele byliśmy małżeństwem …, Och, a tu otwiera się wspaniały widok na Podola" – tak Kijów patrzy oczami zwykłego Kijowianina. "Och, czy to jest Zejście Andrijiwskie, na którym biegał Gałochwastow? A to są słynni bracia założyciele Kijowa?" – to jest Kijów, oczami rosyjskojęzycznych turystów. A jak Kijów wygląda turystom ze świata zachodniego?

Cóż, aby udzielić pełnej odpowiedzi na to pytanie, postanowiliśmy dowiedzieć się wszystkiego od tych ludzi, którzy pokazują im Kijów i pokazują im – od przewodników. Przeprowadziliśmy wywiad z doświadczonym przedstawicielem tego wspaniałego zawodu, który od ponad roku prowadzi wycieczki po Kijowie w języku angielskim .

Posąg Chrystusa Odkupiciela. Pierwszą rzeczą, która przyciąga wzrok zagranicznych turystów w Kijowie, gdy podróżują z lotniska, jest posąg Chrystusa Odkupiciela, podobnie jak w Rio de Janeiro. Ale natychmiast wyjaśniono, że pomnik "Ojczyzna" nie został stworzony z intencjami religijnymi. I jak się okazuje, ludzie Zachodu są bardzo zainteresowani reliktami czasów sowieckich – wspomnianą "Ojczyzną", Muzeum II Wojny Światowej, budynkiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – to wszystko pierwsza rzecz, która imponuje zagranicznym gościom w Kijowie. Niesamowite freski Sofii, jaskinie Ławry Kijowsko-Peczerskiej – to też jest piękne, jest doceniane, ale sowiecka egzotyka jest tym, co jest naprawdę tak interesujące dla zagranicznych turystów w Kijowie.

Czy to metro?! Jak wiadomo, takich pompatycznych stacji metra, jak w metrze w Kijowie, nie można nigdzie znaleźć. Na początku, gdy gościom proponuje się przeprowadzenie małej wycieczki do kijowskiego "metra", obcokrajowcy odwracają nos, ale potem entuzjastycznie robią zdjęcia. Cóż, gdzie indziej zobaczą w metrze tak majestatyczne i wykwintne stacje z mozaikami, kandelabrami i innymi subtelnościami architektonicznymi?

Mówiąc ogólnie, obcokrajowcy opisują Kijów jako "miasto trzech epok". Kijów zachował smak starożytnego gradu, trochę utknął w sowieckiej przeszłości, ale już wkracza do współczesnego świata z pełną prędkością. Cóż, wspomnijmy o smutnym – niskim standardzie życia, ignorancji kierowców, kradzieży i oszustwach – wszyscy goście również to zauważają i są trochę nieufni wobec radioaktywnych chmur Czarnobyla.